Współpracownicy SM

Wielki Post 2010 r.

Człowiek żyje miłością, którą może mu dać jedynie Bóg, bo stworzył go na swój obraz i podobieństwo. Z pewnością przydatne i konieczne są dobra materialne – Jezus sam zresztą uzdrawiał chorych, karmił tłumy, które za Nim chodziły, i niewątpliwie potępia obojętność, która również dziś skazuje setki milionów istot ludzkich na śmierć z powodu braku żywności, wody i lekarstw – te mocne słowa Benedykta XVI z orędzia na Wielki Post 2010 r. wzywają nas do wzajemnej miłości i potępiają obojętność wobec niesprawiedliwości społecznej.

Więcej…

 

2010 r. Drodzy Współpracownicy Misyjni!

"Szerzyć aż po krańce ziemi przesłanie Ewangelii..."

Benedykt XVI

Kościół i świat potrzebuje misjonarzy - świadków Ewangelii na różnych kontynentach. Polscy misjonarze pallotyńscy włączyli się w dzieło ewangelizacji wyjeżdżając do wielu krajów misyjnych: Rwandy, Demokratycznej Republiki Konga, Wybrzeża Kości Słoniowej, Wenezueli, Kolumbii i Barbados. Pallotyni podjęli też dzieło reewangelizacji na Ukrainie, Słowacji i w Czechach.

Więcej…

 

Radość z niesienia pomocy misjom

Pani Lucyna BagińskaPani Lucyna Bagińska – matka dwóch córek, od 34 lat wdowa, babcia i teściowa. Zaangażowana w życie Kościoła; od 35 lat należy do Ruchu Apostolskiego „Rodzina Rodzin”, gdzie służąc Kościołowi stara się pomogać również misjom pallotyńskim poprzez pomoc duchową i materialną. Zebrane ofiary „są drobne, ale systematyczne” – skromnie zauważa p. Lucyna.

Od wielu lat współpracuje Pani z Sekretariatem Misyjnym Księży Pallotynów. Co skłoniło Panią do zaangażowania się w tego typu pomoc?

W grupie „Rodziny Rodzin“ na Saskiej Kępie nauczyłam się od pani Wincenty Jagiełłowiczowej, która już niestety nie żyje, jak pomagać misjom. U niej po raz pierwszy zobaczyłam ręcznie szyte lniane woreczki, w które pakowała ryż, cukier, bo takie były wtedy wymagania celne, i wysyłała je do krajów misyjnych. W grupie bielańskiej „Rodziny Rodzin” zajmowała się tym pani Wanda Bińkowska. Po jej śmierci przejęłam tę funkcję i już od dziewięciu lat przekazuję Pallotyńskiemu Sekretariatowi Misyjnemu zebrane ofiary na misje, a ofiarodawcom podziękowania i książki o tematyce misyjnej, prowadzę także notatnik misyjny. To zadanie pełnię z wielką radością i miłością do rwandyjskiej ludności.

Więcej…

 

Listy Współpracowników Misyjnych

Serdecznie dziękuję za książeczkę o św. Teresie z Lisieux. Z chwilą zobaczenia tej książeczki wróciły do mnie wspomnienia z lat wojny. W naszym mieszkaniu na Żoliborzu przy ul. Mickiewicza wisiał na ścianie kolorowy obraz przedstawiający św. Tereskę w ogrodzie z różami. Nie było to żadne dzieło sztuki, ale zwykły, święty obraz za szkłem, jaki można było pewnie spotkać w niejednym domu. Mnie, jako dziecku, bardzo się podobał. Moja mama uważała, że św. Tereska opiekuje się naszą rodziną i bardzo się do niej modliła. W czasie Powstania warszawskiego św. Tereska chroniła nasze mieszkanie. W 1945 r., powróciłyśmy z tzw. „wędrówki” do domu, który szczęśliwie ocalał. Zastałyśmy mieszkanie ograbione prawie ze wszystkiego, pełne różnych śmieci, pierza z poduszek i zabitą kozę. Można było łatwo się domyśleć, że przebywali tu (po opuszczeniu Warszawy przez Niemców) również żołnierze radzieccy. Mieszkanie przedstawiało jeden wielki obraz „nędzy i rozpaczy”. Ale na ścianie wisiał nietknięty obraz św. Tereski.
Takie to wspomnienia nasunęły mi się w związku z 66 rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego i otrzymaną książeczką o św. Teresce.
Z poważaniem

Bożena z Warszawy

Więcej…

 
Więcej artykułów…